Niezwykłość gór Krajobraz tatrzański w poezji Kazimiery Alberti

Kocham Tatry. Kocham ich pustkę i milczenie, ich martwość
i spokój posępny. W ich mgłach błąka się myśl moja i szuka
dawnych swoich wierzeń i miłości, uczuć i sił. Po ich dolinach
i przełęczach chodzi myśl moja i smuci się, że nie można być
ogniem w ogniu, wichrem w wichrze, światłem w świetle; że
nie można być z wami, być waszym, o duchy żywiołów! Nad
potokami usiada myśl moja i smuci się, że nie można być
częścią poezji świata, ale tylko dręczyć się trzeba tym, że się
ją widzi i czuje, niedostępną, daleką, świętą i wzgardy pełną.
(Stara książka w: Przerwa-Tetmajer 1902: 205–206)

Literacki fenomen Tatr[1]

Geograficzne usytuowanie Polski sprawiło, że jest ona państwem odznaczającym się interesującymi walorami krajoznawczymi. Dostęp do morza, tereny nizinne i wyżynne oraz pasma górskie świadczą o jej różnorodności – nie powinien zatem dziwić fakt, że te szczególne obszary znalazły odzwierciedlenie w literaturze, która, wraz z prowadzonymi nad nią badaniami naukowymi, konstytuuje wiedzę o krajobrazie (Kubacki 1948: 65). Zapisy dotyczące niezwykłości polskiej przestrzeni geograficznej pojawiały się w twórczości wielu rodzimych pisarzy w różnych epokach. Jednym z kluczowych elementów tego krajobrazu stały się góry, wśród których wyjątkowe miejsce zajmuje najwyższe pasmo w łańcuchu Karpat – Tatry.

Michał Jagiełło, we wprowadzeniu do antologii wierszy Tatry i poeci, zauważa, że postrzeganie gór jako miejsca interesującego dokonywało się stopniowo. Dopiero dostrzeżenie ich walorów praktycznych sprawiło, że zaczęto na nie patrzeć w inny sposób. Od połowy XVIII wieku, dzięki popularyzacji hasła „powrót do natury” Jana Jakuba Rousseau i rozwojowi nauk przyrodniczych, góry stały się obiektem zainteresowań zarówno uczonych, jak i artystów. W wierszowanym utworze z roku 1564 o Tatrach wspomniał Ślązak Artur Schroeter, przebywający podówczas na dworze Olbrachta Łaskiego. Z kolei we fragmencie kroniki Macieja Stryjkowskiego, wydanej w 1582 roku, po raz pierwszy pojawia się nazwa „Tatry”, które były znane również jako „Krapak, Krępak, Karpak”. Nieco później – w XVII i XVIII wieku – najwyższe polskie góry są synonimem niebezpieczeństwa w poezji, m.in. Daniela Naborowskiego czy Zbigniewa Morsztyna. Ponadto warto zaznaczyć, że pierwszym twórcą, który w całości poświęcił utwór Tatrom, był Jakub Kazimierz Haur (Jagiełło 2007: 17–22).

s. 136-137

[1]Ta część artykułu ma charakter wprowadzający i służy uwzględnieniu najważniejszych etapów w kształtowaniu się wizerunku Tatr w literaturze polskiej, zwłaszcza okresu Młodej Polski, który wpłynął na sposób ujęcia tego tematu przez późniejszych twórców, w tym przez Kazimierę Alberti. Bardziej dociekliwych czytelników odsyłam do dwóch najważniejszych pozycji, z których korzystałem podczas pracy nad tą częścią artykułu: Jagiełło 2007: 15–87; Kolbuszewski 1992: III–LXX.