„Fabrica Litterarum Polono-Italica”, nr 1 (1) 2019 – Alberti nieznana

Kazimiera-Alberti

Oddajemy w Państwa ręce pierwszy numer czasopisma „Fabrica Litterarum
Polono-Italica”, poświęcony w dużej mierze pisarstwu Kazimiery Alberti – autorki
inspirującej i zagadkowej, będącej częścią historii dwóch literatur (polskiej i włoskiej),
funkcjonującej w obu kręgach językowych i kulturowych, choć odmiennie. To
przypadek artystki przez długi czas szerzej nieznanej, zapomnianej, mimo niewątpliwych
atutów jej literackich tekstów. Prezentujemy pierwsze tak wszechstronne
opracowanie dzieła autorki – podobnie jak jej życie i twórczość – dwujęzyczne.

„Arystokraci nędzy”, czyli Kazimiery Alberti opowieść o odrzuconych

Często w swojej twórczości pochylała się nad zapomnianymi, zepchniętymi na marginesy społecznej świadomości ludźmi, opisywała z naturalistyczną precyzją i społecznikowskim zacięciem miejską i wiejską nędzę, dawała głos niemym i sama w ciągu niespełna kilku, kilkunastu lat została niemal zupełnie zapomniana – mimo wielu kontrowersji, jakie kiedyś wzbudzała. Kazimiera Alberti, bo o niej mowa, była jedną z wielu znanych, ale raczej drugorzędnych pisarek dwudziestolecia międzywojennego. I choć nie wywarła dużego wpływu na rozwój literatury polskiej, nie można jej odmówić świetnego zmysłu obserwacji, co najmniej kilku udanych poetyckich i prozatorskich prób, wielu świetnych przekładów z czeskiego i bułgarskiego oraz ogromnej pracy włożonej w rozwój życia kulturalnego na Podbeskidziu.

Na fundamencie braku Ghetto potępione czytane na nowo*

Najistotniejszym powodem, dla którego obok powieści Kazimiery Alberti Ghetto potępione przechodzę nieobojętnie, są pułapki oczywistości. Konkretnie zaś implikacje nieporozumienia uchwycone na płaszczyźnie: intencja autorska – krytyka (por. np. Magiera 2010: 131–146). I nie trzeba, jeszcze nie w tym momencie, wprawiać w ruch działań strategicznych, odrzucających, głosem Nancy K. Miller, doświadczanie lektury w kategoriach mimesis, by wskazać w procesie pierwotnej recepcji książki ewidentne uproszczenia i przemilczenia.

Drżący głos poetki

Kim była Kazimiera Alberti? A może: kim jest? A jeśli czas przeszły narzuca się jako pierwszy, to dlaczego tak się dzieje? Są nazwiska, nazwy i terminy, które w naszej świadomości trafiają w kompletną pustkę powiązań – nie wiemy, z czym je łączyć, do czego dopasować, jak uszeregować. Tak jest również z Kazimierą Alberti. Usłyszane po raz pierwszy nazwisko nie mówi nic.Jest pustą nazwą. Nie pomaga również etykieta dodatkowa: poetka – bo nigdy nie czytało się jej wierszy. Tym bardziej na dźwięk kolejnych „podpowiedzi”, kim mogła być owa kobieta, szeroko otwiera się oczy: mieszkanka przedwojennej Białej Krakowskiej, organizatorka życia kulturalnego w tymże mieście, znawczyni mody, przyjaciółka Witkacego, znajoma najwybitniejszych pisarzy dwudziestolecia, żona starosty bialskiego i żołnierza AK, w końcu – emigrantka. Podręczniki i opracowania literatury polskiej XX wieku milczą na jej temat, istnieje kilka wzmianek w publikacjach mniejszej rangi.

Niezwykłość gór Krajobraz tatrzański w poezji Kazimiery Alberti

Geograficzne usytuowanie Polski sprawiło, że jest ona państwem odznaczającym
się interesującymi walorami krajoznawczymi. Dostęp do morza, tereny nizinne
i wyżynne oraz pasma górskie świadczą o jej różnorodności – nie powinien zatem
dziwić fakt, że te szczególne obszary znalazły odzwierciedlenie w literaturze, która,
wraz z prowadzonymi nad nią badaniami naukowymi, konstytuuje wiedzę o krajobrazie
(Kubacki 1948: 65). Zapisy dotyczące niezwykłości polskiej przestrzeni geograficznej
pojawiały się w twórczości wielu rodzimych pisarzy w różnych epokach.
Jednym z kluczowych elementów tego krajobrazu stały się góry, wśród których
wyjątkowe miejsce zajmuje najwyższe pasmo w łańcuchu Karpat – Tatry.